Dzisiaj jest : 16 listopada 2018 -

Czytania na dziś

16 XI 2018 r., Piątek

Błogosławiona Joanna z Signy

O życiu Joanny nie wiemy wiele, ale musiała być kimś niezwykłym, skoro do dzisiaj pamięć o niej przetrwała w Toskanii. Urodziła się w roku 1244 (podawany jest też rok 1242, a nawet 1266) w okolicach Florencji, nad rzeką Arno. O to, czy na jej jednym brzegu, w wiosce Signa, czy na przeciwnym - na zamku w San Martino do Gangalandi (w rejonie Lastra Signa), obie miejscowości toczą spory, podobno do dzisiaj. Hagiografowie są natomiast zgodni co do dzieciństwa - było ubogie, a Joanna zajmowała się pasterstwem. O kolejnym etapie życia znajdujemy sprzeczne zapisy - jedne życiorysy podkreślają, że była dziewicą, inne natomiast odnotowują, że wyszła za mąż za ubogiego chłopa i szybko owdowiała.
Przekazy podają, że Joanna przyjęła z rąk franciszkanów z Carmarthen habit III Zakonu Franciszkańskiego i resztę życia spędziła jako pokutnica w odosobnieniu, na skraju Signy, zamurowana w niewielkiej celi. Przychodziło do niej wiele osób, które prosiły ją o słowo pociechy oraz o wsparcie i pomoc duchową. Nie ma pewności, ile lat spędziła jako rekluza. Wiadomo, że zmarła 9 listopada 1307 roku (choć bywa tu podawany także rok 1348). Beatyfikował ją papież Pius VI w 1798 r.
Wokół jej postaci narosło wiele opowieści. Jedna z nich mówi, że w chwili śmierci pustelnicy dzwony okolicznych kościołów zaczęły same dzwonić. Natomiast o cudach, które działy się za wstawiennictwem Joanny mamy nie tylko ustne opowieści, ale także dokument. Zachował się rękopis zatytułowany "Błogosławionej Joanny życie i cuda (1383-1396)". Nieznany autor opisuje w nim, że już młodej Joannie przypisywano niezwykłe dary. Pierwszy cud wydarzył się, kiedy w czasie szalejącej burzy Joanna wraz z innymi pasterzami oraz ze zwierzętami schroniła się, wbrew zasadom, pod wielkim drzewem, które cudem ochroniło ich nie tylko przed padającym wtedy deszczem i gradem, ale także przed piorunami. Korzystając z okazji, Joanna starała się nawracać zebranych z nią ludzi.

Kolejny opis dotyczy historii o rozłożonym na falach Arno płaszczu Joanny, który uchronił pływający tam prom przed grożącą katastrofą. W okresie życia w odosobnieniu pustelnica była uważana za opiekunkę Signy i jej mieszkańców: uzdrawiała chorych, pocieszała poszkodowanych, podnosiła z upadku grzeszników, rozjaśniała umysły niedowiarków, pomagała potrzebującym.
We wspomnianym rękopisie są informacje o dwudziestu siedmiu cudach przypisywanych Joannie: sześć miało wydarzyć się za jej życia, a dwadzieścia jeden po jej śmierci.
Kult Joanny był żywy niemal od początku. Świadczy o tym przekaz z 1383 r. o obchodach ku czci Joanny z Signy. W 1365 roku jej relikwie zostały przeniesione, co zapoczątkowało doroczne procesje. Nie ma pewności, czy była to jedyna translacja szczątków. Dziś spoczywają one w kościele św. Jana Chrzciciela w szklanej trumnie. Co roku w Poniedziałek Wielkanocny są one niesione w uroczystej procesji, której uczestnicy zakładają średniowieczne stroje. Tego dnia do małego miasteczka przybywają tłumy pielgrzymów i turystów z całej Toskanii. W kaplicy, w której na co dzień przechowywane są relikwie, przybywa do dziś przedmiotów o charakterze wotywnym; niektóre z nich są dziełami sztuki rękodzielniczej. Świadczy to o żywym i dziś kulcie błogosławionej Joanny.

Źródło: brewiarz.pl