Dzisiaj jest : 20 października 2019 - Dwudziesta Dziewiąta Niedziela zwykła

Czytania na dziś

20 X 2019 r., Niedziela
Dwudziesta Dziewiąta Niedziela zwykła
Czytanie pierwsze
(Wj 17, 8-13)

DOLINA SZCZĘŚCIA

28.02.2015 r.
s. Eliza z dzieckiem; Siostry Benedyktynki Misjonarki
Karmela, Eliza i Ester, polskie siostry Benedyktynki Misjonarki prowadzą świetlicę środowiskową i duży Dom Dziecka Hogar Valle Feliz („Dolina szczęścia”) w Santo Domingo, de Los Tsachilas, w Ekwadorze. W świetlicy sześćdziesięcioro dzieci otrzymuje  obiad, odrabia lekcje i bawi się. Znajdują tu schronienie dziewczynki w wieku 3-18 lat, z doświadczeniem przemocy fizycznej, porzucone przez rodziców, wykorzystywane seksualnie w rodzinach oraz wdrażane w sprzedaż narkotyków.

Pomagają dzieciom zbieranym z ulicy. W mieście żyje mnóstwo nierejestrowanych dzieci, które nie istnieją w żadnych kartotekach państwowych. Często nie istnieją także dla swych naturalnych rodziców. Siostry docierają do dzieci bezdomnych dając schronienie w Domu dziecka. Zakonnice troszczą się o żyjących na ulicy dorosłych. Codziennie wyruszają do najbiedniejszych dzielnic. Spotykają się z żebrakami. Siostry pomagają w znalezieniu im domów, szukają dla nich mebli, naczyń kuchennych, odzieży, żywności.

Trudne dzieciństwo

– Jedna z najmłodszych dziewczynek całego Valle Feliz, Mayerli skończyła sześć lat – mówi siostra  Eliza Olejnik. – Trafiła do nas 2 lata temu porzucona przez matkę, która uciekła do Amazonii i związała się z innym mężczyzną i zajmowała przemytem narkotyków. Jej ojciec żyje w slumsach i według prawa nie może opiekować się córką. Odnalazłyśmy jej trzyletnią siostrę Anę w Amazonii, podrzuconą obcym ludziom. Obie dziewczynki chorują bardzo poważnie na astmę. Na pozór wydaje się, że jest im z nami dobrze, ale wieczorne płacze w poduszkę, że chcą do mamy, rozwiewają nasze złudzenia – dodaje.

Cristina  9 lat. Zaczęła naukę w szkole w tym roku, dzięki temu, iż znalazła się u nas. Jest sumienna, dlatego niedawno święciłyśmy z nią triumf opanowania literek „A” i „O” oraz kilku cyfr. Jest bardzo delikatna, czuła i łasa na pochwały. Przybyła do domu dziecka wraz z siedmioletnią siostrą Marią, która  jest urodzoną aktorką. – Jej talent obserwujemy zwłaszcza wtedy, gdy coś przeskrobie – śmieje się siostra Eliza. – Obie dziewczynki przywiozła policja, gdyż złapano je na kradzieży pieniędzy i żywności. Kraść uczył jej tata. Nie miały domu. Matka zostawiała je na noc w motelu, w którym dziewczynki widziały to, czego widzieć nie powinny. Ich matka ma 23 lata,  nie zna dni tygodnia ani nie zna się na zegarku. Bardzo rzadko je odwiedza. Ojciec od miesięcy siedzi w więzieniu za napad.

Przeżyć kolejny dzień

– Naszym dziewczynkom staramy  się stworzyć  dom,  zapewnić edukację, wyżywienie oraz opiekę zdrowotną – mówi polska zakonnica. Wszystkie życzliwe osoby prosimy o modlitwę gdyż to ona sprawia, że Pan Bóg dociera do serc ludzkich, a nas umacnia w wierze i dodaje sił w pracy. Jesteśmy również wdzięcznie za pomoc finansową, która jest dowodem  solidarności i zatroskania o dzieło misyjne Kościoła. Siostry dziękują Bogu i ludziom za każdy dzień funkcjonowania Domu dziecka i świetlicy. Jest bardzo trudno pozyskiwać środki, zdobywać żywność i odzież dla podopiecznych. Jednak nie wyobrażają sobie bezczynności. Żyją dla tych dzieci wiedząc, że jeżeli one je zostawią, zostaną naprawdę same. A wtedy z pewnością znajdą się źli ludzie, którzy je skrzywdzą.
źródło: Dzieło pomocy AD GENTES