Dzisiaj jest : 02 czerwca 2020 - wspomnienie świętych męczenników Marcelina i Piotra

Czytania na dziś

Warto przeczytać

II niedziela po Bożym Narodzeniu

01.01.2011 r.

Wschodnia legenda opowiada: żył niegdyś pewien mędrzec, który wzbudzał szacunek swoich współczesnych. W młodości stracił ojca, lecz jego matka, którą obdarzał wielką miłością, dożyła niemal stu lat. W ostatnich latach swego życia matka była bardzo zniedołężniała i wymagała większej opieki niż niejedno dziecko. Na jej pogrzebie mędrzec rozdzierająco płakał. „Popatrzcie, jak bardzo kochał swą matkę” – mówili między sobą uczestnicy pogrzebu. Jednak mędrzec wyjaśnił: „Nie płaczę nad matką, lecz nad sobą. Uświadomiłem sobie bowiem, że właśnie przestałem być dzieckiem”.

ks. Artur Stopka

czytaj więcej ...

IV niedziela adwentu

18.12.2010 r.

Józef postanawia rozwieść się z Maryją. Nie, nie tylko dlatego, że został, jak mu się wydawało, zdradzony, ośmieszony. Ponad te przykre, najdelikatniej mówiąc, uczucia wybijało się inne. Trudno, stało się, jak się stało, ale serce nie sługa, nie można ot tak sobie zapomnieć o tej, którą się pokochało. Dlatego Józef bierze winę za rozpad małżeństwa na siebie. A wina Maryi była wielka, jako że cudzołóstwo popełnione w okresie po zaręczynach uważano za większy grzech od popełnionego po ślubie. Niech ludzie mówią, co chcą, Józef nie chce mnożenia nieszczęść. Gdzieś w głębi duszy nadal kocha, bo jak inaczej zrozumieć to jego postępowanie? Biorąc na siebie winę Maryi, ogłaszając światu, że to on jest ojcem panieńskiego dziecka Maryi, nie tylko zdejmuje ze swej żony winę, ale najprawdopodobniej ocala ją przed śmiercią. Józef kłamie, byleby ocalić tę, którą pokochał.

O. Wacław Oszajca SJ

czytaj więcej ...

III niedziela adwentu

12.12.2010 r.

Idę ulicą polskiej miejscowości. Patrzę na twarze. Zmęczone. Skwaszone. Smutne. Nawet wściekłe. I nagle patrzę - idzie ktoś uśmiechnięty. Tak sam z siebie. Nie dlatego, że tak mu kazał pracodawca. Nie dlatego, że tego wymaga zawodowa uprzejmość. Nie z wyrachowania. Nie dlatego, że zrobił komuś krzywdę. Idzie i się cieszy. To niezbyt częste zjawisko, dlatego wszyscy za tą uśmiechniętą osobą oglądają się. A niektórzy próbują odpowiedzieć uśmiechem.

Ks. Artur Stopka

czytaj więcej ...

II niedziela adwentu

04.12.2010 r.

W jednym mieszkaniu współżyją ze sobą trzy pokolenia. Przedstawicielem najstarszego jest babcia licząca 77 lat, najmłodsze reprezentują dwie wnuczki, jedna ma lat osiemnaście, druga dwadzieścia. Babcia nie może chodzić, więc co pewien czas przynoszę jej Komunię świętą. Z reguły zastawałem w mieszkaniu duży bałagan i nie znajdowałem ani ja, ani rodzice żadnych argumentów zdolnych przekonać młode dziewczęta, by zadbały o porządek. I oto pewnego razu wchodzę i zastaję zdumiewający ład. Wszystko na swoim miejscu, czyściutko, miło. Pytam, na kogo czekają. Tata tajemniczo się uśmiecha i powiada: „Najmłodsza córka się zakochała i odkąd do domu przychodzi jej chłopiec, wstaje wcześnie rano i robi porządki. Dla niego stać ją i na wysiłek, i na rezygnację z długiego snu”. Miłość dokonała w jej życiu nawrócenia. Przemieniła świat bałaganu, brudu, nieładu w miły, uporządkowany, piękny dom.

Ks. Edward Staniek

czytaj więcej ...

I niedziela adwentu

27.11.2010 r.

26 grudnia 2004 roku, o godzinie 10.11 w Khan Lak, czeska modelka Petra Nemcowa została zalana falami tsunami. Uchwyciła się drzewa palmowego i nie puściła. Jej przyjaciel, fotograf Simon Atlee, puścił się gałęzi i już go nigdy nie zobaczyła. Godzinę później Michael Mangal, na wyspie Pilow Panja, ocalał jako jedyny z jej 517 mieszkańców. Gdy fala się cofnęła, na piasku znalazł przemoczoną Biblię i modlił się z niej rozpaczliwie. Za dni Noego zapewne było podobnie, ale nie było wtedy dokumentujących mediów, więc tylko wiemy, że ocalał ten, kto uwierzył Bożemu słowu i wybudował arkę. Nie trzeba szukać archeologicznych reliktów jego arki na Araracie, trzeba budować nową.

Augustyn Pelanowski OSPPE

czytaj więcej ...

Niezwykły pogrzeb

23.11.2010 r.

Odczytuję maila: „Wczoraj o 20.38 odeszła do Miłości Monika Brzoza. Mamy nową polską świętą! Dziś wysłuchaliśmy ostatniej woli Moniki. Prosi Was o to, byście byli ubrani na biało. Rodzice proszą o nieskładanie kondolencji”.

Trumna z ciałem 37-letniej Moniki ląduje na ramionach jej przyjaciół. „Powstań przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź” – śpiewa tłum. Bezrobotni w tym momencie grabarze niepewnie zerkają na ten paschalny pochód. Wyszedłem na zewnątrz. Skuliłem się z zimna. Przez uchylone drzwi kościoła wybiegł za mną śpiewany przez biały tłum refren: „Nadszedł czas przycinania winnic”. O, jak jednoznacznie zabrzmiały te słowa na zimnym warszawskim przystanku!

Marcin Jakimowicz

czytaj więcej ...

XXXIII niedziela zwykła

13.11.2010 r.

Znane nam wszystkim przysłowie mówi, że ciekawość jest najkrótszą drogą do piekła. Jest w tym coś z racji. Ciekawość, bowiem przesuwa uwagę człowieka z tego, co istotne, ważne, zasadnicze, na to, co budzi sensację, jest zagadką, a często dotyczy spraw marginalnych, nieważnych.

Takim ciekawym pytaniem jest również to, które postawili Chrystusowi Apostołowie. Pytanie o datę końca świata i towarzyszące mu znaki. Jezus odpowiedział, że koniec świata będzie. On objawi się z mocą wielką i majestatem. Ale kiedy to będzie, to dla nas nie jest ważne.

Ks. Edward Staniek

czytaj więcej ...

XXXII niedziela zwykła

06.11.2010 r.

Nie tak znowu dawno skwarek, włókienko mięsa, a nawet mała muszka pobożnym katolikom sprawiały nie lada kłopot. Oczywiście tak skomplikowaną sprawą zajęli się moraliści i określili, w jakich ilościach i kiedy można jeść zakazane pokarmy, żeby nie przekroczyć przykazania. Inni teologowie, dogmatycy, też dopracowali się równie subtelnych wskazań. Na przykład – w jaki sposób ochrzcić dziecko przed jego urodzeniem, albo w jaki sposób przebiegał poród Jezusa, skoro Jego Matka pozostała dziewicą.

O. Wacław Oszajca SJ

czytaj więcej ...

Odrzućmy Halloween...

01.11.2010 r.

Nie jest prawdą, że to tylko zabawa traktowana z przymrużeniem oka, której towarzyszy makabryczna sceneria wszechobecnych kościotrupów, podświetlanych dyń czy czaszek. Prawda jest zgoła inna, odważnie i głośno o niej mówi od wielu lat znany włoski ksiądz Oreste Benzi, założyciel Wspólnoty im. Jana XXIII, którego zdaniem Halloween zostało wprowadzone przez ezoteryczno-satanistyczną kulturę. Kultura ta w jego opinii nakłania społeczeństwo do uprawiania nie tylko czarów, ale także spirytualizmu oraz satanizmu. Taką samą opinię wyraża wielu kapłanów katolickich na całym świecie, apelują oni do wiernych, by nie poddali się próbie deprecjonowania dnia Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego.

Jadwiga Knie-Górna

czytaj więcej ...

XXXI niedziela zwykła

30.10.2010 r.

Człowiek wszędzie może zacząć swoje nawrócenie. Żeby jednak w ogóle coś dobrego zaczęło się w nas dziać, potrzeba od czegoś zacząć – nie od czegoś heroicznego i rewolucyjnego, ale czegoś zwykłego, jednego kroku, choćby wejścia na drzewo. Wszystko zaczyna się od kroku w stronę Jezusa. Zacheusz nie przypuszczał nawet, że tak niewinny krok w Jego stronę, może być nie tylko zauważony przez Niego, ale i stać się początkiem przemiany życia. Gdy ty i ja zaczniemy się wspinać na sykomorę modlitwy, zobaczymy nie tylko Jezusa i Jego dobroć względem nas, ale też naszą złość wobec innych.

Augustyn Pelanowski OSPPE

czytaj więcej ...

XXX niedziela zwykła

23.10.2010 r.

Jakoś dotychczas nie spotkałem człowieka, który słysząc odczytany przed chwilą fragment Ewangelii utożsamiłby się z faryzeuszem. Wszyscy, których pytałem, do kogo z tej dwójki czują się podobni, odpowiadali dzielnie: „Oczywiście, że do celnika”. No proszę, wygląda na to, że natrafiliśmy na Jezusową przypowieść, która straciła aktualność. No bo skoro sami celnicy, pełni pokory, świadomi własnej niedoskonałości, tacy, którzy się nie wywyższają, którzy odchodzą ze świątyni zawsze usprawiedliwienie, wypełniają nasz świat, to znaczy, że tę perykopę ewangelijną można sobie spokojnie podarować. Jeśli rzeczywiście nikt nikim nie pogardza. Jeśli rzeczywiście nikt się nie wywyższa...

ks. Artur Stopka

czytaj więcej ...

XXIX niedziela zwykła

17.10.2010 r.

Zanosząc modlitwy do Boga, prosząc Go o to czy tamto, o tak zwane łaski rozumiane jako na przykład zdrowie, długie życie i tak dalej, dobrze jest pamiętać, że nawet swojemu Synowi Ojciec tych dóbr nie zapewnił. Zresztą nie mógł zapewnić, gdyż Syn obrał taki sposób życia, który niechybnie wiódł Go na Golgotę. Nie dlatego obrał taką drogę, że kochał się w cierpieniu, ale dlatego, że zakochał się w nas, a my, jak to my, do dzisiaj nie potrafiliśmy w tę miłość uwierzyć.

O. Wacław Oszajca SJ

czytaj więcej ...

XXVIII niedziela zwykła

10.10.2010 r.

Odkąd w telewizji emituje się reklamy, po kilku latach jako młody człowiek, myślałem sobie: jak to jest, że co chwila pojawia się np. nowy proszek lepszy od starego, lepiej wybielający koszule, jednocześnie doskonale usuwający tłuste plamy? Zawsze pojawiało się wizualne porównanie: szara koszula – to ta wyprana w starym proszku, a bielutka koszula, to ta wyprana w nowym proszku. Zastanawiałem się, kiedy ten nowy proszek staje się starym, że po kilku miesiącach, znowu białe koszule pierze na szaro? I oczywiście rozumiem rozwój nauki, nowe technologie, ale wyczuwałem tutaj pewien fałsz. Ktoś powie: co się dziwisz? Nie rozumiesz mechanizmów rynku i prawa reklamy?

ks. Michał Anderko

czytaj więcej ...

Czas łaski w Sokółce

09.10.2010 r.

Duża, pozłacana mozaika Matki Bożej Ostrobramskiej na fasadzie kościoła pw. św. Antoniego w Sokółce lśni w porannych promieniach jesiennego słońca. Jedynie mrużąc lekko oczy, można się jej przyjrzeć. W ubiegłym roku na tym zakątku Podlasia skupiły uwagę krajowe i zagraniczne media. Przyczyniła się do tego mała Hostia upuszczona przez jednego z księży rozdzielających Komunię Świętą, na której wkrótce pojawiła się tkanka mięśnia sercowego. Jak pod wpływem nadprzyrodzonego wydarzenia zmieniło się życie parafii i miasteczka?

Bogusław Rąpała

czytaj więcej ...

XXVII niedziela zwykła

03.10.2010 r.

Czy jest nam potrzebna wiara? Bardzo, bez niej istnienie jest nie do wytrzymania. Ludzie wierzą w cokolwiek, ale apostołowie prosili o wiarę w moc oddziaływania Jezusa na ich życie. „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko” (G.K. Chesterton). Gdy usuwa się krzyże, w ich miejsce ludzie wieszają amulety. W czasach współczesnych, gdy wydaje się, że triumf odnosi racjonalizm i autorytet nauki, nawet osoby, od których zależą losy państw, dają dowody wiary w najbardziej absurdalne rzeczy. Swego czasu prezydent Ronald Reagan w najbardziej istotnych problemach radził się horoskopów i astrolożki Joan Qiugley. Badanie akcjonariuszy z Wall Street wykazało, że aż 48 proc. z nich uzależnia swoje decyzje od horoskopów!

Augustyn Pelanowski OSPPE

czytaj więcej ...