Dzisiaj jest : 23 stycznia 2021 - wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę

Czytania na dziś

Warto przeczytać

KOMUNIKAT NA II NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU „AD GENTES”,  1 III 2015 R.

28.02.2015 r.
KOMUNIKAT NA II NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU „AD GENTES”,  1 III 2015 R.

DZIEŃ MODLITWY, POSTU I SOLIDARNOŚCI Z MISJONARZAMI

„Z MISJONARZAMI GŁOŚMY POJEDNANIE”

Umiłowani w Chrystusie Panu Kapłani,

Siostry i Bracia!

Przeżywamy drugą niedzielę Wielkiego Postu zwaną „ad gentes” jako Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami pod hasłem „Z misjonarzami głośmy pojednanie”. Obchodzimy ją w roku IV Krajowego Kongresu Misyjnego, którego patronem został św. Jan Paweł II, największy współczesny misjonarz. Kongres odbędzie się w dniach 12-14 czerwca w Warszawie pod hasłem „Radość Ewangelii źródłem misyjnego zapału”.

Pragniemy objąć naszą modlitwą misjonarki i misjonarzy z Polski, którzy mimo wielu przeciwności, a niekiedy i ryzyka utraty życia, wytrwale głoszą Chrystusa. Z niepokojem obserwujemy narastanie konfliktów zbrojnych, zwłaszcza w najuboższych regionach świata. Setki tysięcy ludzi żyją w niewyobrażalnej nędzy i doświadczają cierpień z powodu brutalnych prześladowań, konfliktów etnicznych i religijnych. Niestety, o wielu konfliktach w Afryce i Azji milczy światowa opinia publiczna, skazując ich ofiary na zapomnienie i osamotnienie.

Misjonarki i misjonarze są obecni wśród cierpiących, służą pomocą i wsparciem duchowym. Głoszą pojednanie i pokój. Wzywają zwaśnionych do przebaczenia, wyzbycia się uprzedzeń i wrogości. Uczą dialogu i odbudowują wzajemne zaufanie i szacunek. Misjonarze udzielają schronienia sierotom, porzuconym, chorym, niepełnosprawnym i starszym. Solidaryzując się w ten sposób z Chrystusem prześladowanym i cierpiącym w ubogich, są znakiem nadziei na lepszą przyszłość.

Mamy świadomość, że wobec Boga wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni za misje. Pomagając misjonarkom i misjonarzom, których liczba systematycznie wzrasta, spłacamy nasz dług wdzięczności za wiarę. W imieniu misjonarzy wyrażam głęboką wdzięczność wszystkim kapłanom i wiernym za stałą troskę o misje. Dzięki Waszej modlitwie i ofiarności świadczą oni o Chrystusie poprzez słowo, szafują sakramenty święte oraz budują kościoły i kaplice, ośrodki zdrowia i szkoły. Misjonarze pomagają ubogim, wspierają chorych, więźniów i starców. Potrzebują oni naszej pomocy. Niech wyrazem solidarności z nimi będzie wytrwała modlitwa. Chorzy i starsi niech upraszają Boże błogosławieństwo dla posługi misyjnej ofiarowując swe cierpienia, trudy oraz niedostatki w intencji misji. Dzieci i młodzież niech włączą się w prace parafialnych grup misyjnych. Oprócz pomocy modlitewnej misje potrzebują naszego finansowego wsparcia. Pomóżmy misjonarzom przekazując dziś ofiarę do puszek. Dołączmy do grona Darczyńców misji poprzez ofiary na konto Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, a także wysyłając sms-a na numer 72032. Poprzez naszą hojność stajemy się współpracownikami misjonarzy. Informacje o formach pomocy misjom znajdziemy na stronach www.misje.pl i www.adgentes.misje.pl.

Zapewniając o modlitwie i wdzięczności za pomoc misjom Wszystkim z serca błogosławię: w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

+ Jerzy Mazur SVD

Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji
czytaj więcej ...

Jak powstała Odnowa w Duchu Świętym?

28.02.2015 r.
Jak powstała?


Na początku XX wieku w kościołach protestanckich dało się zauważyć charyzmatyczne ożywienie, które w latach 60. zaowocowało powstaniem w Kościele katolickim pierwszych grup Odnowy Charyzmatycznej. Dziś już miliony chrześcijan różnych wyznań doświadczyło „chrztu w Duchu Świętym”.

Znane z czasów apostolskich ożywienie charyzmatyczne pojawiło się ponownie na początkach XX wieku, w kilku miejscach kuli ziemskiej (Armenia, Stany Zjednoczone, Walia, Indie) w tym samym czasie, niezależnie od siebie. Pierwsze udokumentowane świadectwo chrztu w Duchu Świętym pochodzi z metodystycznej Szkoły Biblijnej pastora Charlesa Parhama w Topeka (stan Kansas) z dnia nowego roku 1901.

Jednak klasyczny ruch zielonoświątkowy zapoczątkował inny kaznodzieja metodystyczny, czarnoskóry pastor M. J. Seymour. Dowodził on, że istnieją dwa chrzty: z wody – (na odpuszczenie grzechów) oraz w Duchu, któremu towarzyszyć musi koniecznie dar języków (Kościół katolicki naucza w tej kwestii inaczej). Doświadczenie chrztu w Duchu Świętym było niejednokrotnie ośmieszane. Sprawiło to, że zaczęły powstawać kościoły zielonoświątkowe, grupujące ludzi otwartych na nadzwyczajne działanie Ducha Świętego, odcinających się jednak od innych, nie charyzmatycznych kościołów.

Kościół katolicki, obserwując ożywienie charyzmatyczne w kościołach protestanckich, nie mógł pozostać wobec niego obojętny. Podczas obrad Soboru Watykańskiego II w 1963 r. poważna dyskusja teologiczna dotyczyła charyzmatów. Owocem jej było zamieszczenie w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium zapisu o tym, że Duch Święty prowadzi i uświęca Kościół nie tylko przez sakramenty i posługi, ale również udzielając wiernym szczególnych, szeroko rozpowszechnionych łask (charyzmatów) w celu odnowy i rozbudowy Kościoła. Szczególną rolę przy wprowadzeniu powyższego zapisu odegrał kardynał z Belgii ks. Leon J. Suenens.

Pierwszym spektakularnym doświadczeniem wylania Ducha Świętego były wydarzenia z 17-19 lutego 1967, w których uczestniczyli studenci i pracownicy naukowi Uniwersytetu Duquesne w Stanach Zjednoczonych. W czasie spotkań mających na celu rozważanie Pisma Świętego i wspólną modlitwę, przy udziale przedstawicieli braci odłączonych, pierwsi katolicy przeżyli chrzest w Duchu Świętym i modlitwę w językach. Od tego czasu Odnowa Charyzmatyczna ogarnęła bardzo szybko wszystkie kontynenty.

Osoby, którzy otrzymały chrzest w Duchu Świętym pozostali w większości w Kościele katolickim. Tym sposobem powstał ruch o charakterze ekumenicznym, gdyż doświadczenie wylania Ducha Świętego znane jest już milionom chrześcijan różnych wyznań. Od czasu swych początków ruch charyzmatyczny rozrósł się, okrzepł i stał się zjawiskiem zaakceptowanym przez Kościół katolicki.


źródło: www.odnowa.org
czytaj więcej ...

Idea Odnowy w Duchu Świętym

28.02.2015 r.

„Odnowa w Duchu Świętym w Kościele katolickim, zwana także Katolicką Odnową Charyzmatyczną, nie jest jednolitym ruchem o zasięgu światowym. W odróżnieniu od większości ruchów nie ma jednego założyciela, lub grupy założycieli, nie ma też listy członków.

Jest to wysoce zróżnicowany zespół jednostek i grup podejmujących różne działania, często od siebie niezależne, na różnym etapie rozwoju i o różnorodnie rozłożonych akcentach.

Te osoby i grupy łączy to samo doświadczenie. Stawiają sobie one również te same cele”

(fragment preambuły Statutów Międzynarodowych Służb Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej – ICCRS).

Ruch charyzmatyczny opiera się na założeniu, że chrześcijanie – podobnie jak w Kościele pierwotnym – są obdarowywani charyzmatami, którymi służą ku zbudowaniu wspólnoty Kościoła. Odnowa w Duchu Świętym gromadzi wielu ludzi świeckich w różnym wieku i z różnych środowisk, odnajdujących dzięki niej swoje miejsce w Kościele i świecie. Osoby te tworzą grupy modlitewne, liczące od kilku do kilkuset członków. Łączy ich chrzest w Duchu Świętym – podstawowe doświadczenie wiary, znane pierwszym chrześcijanom.

Grupy modlitewne spotykają się co tydzień na dwu-trzygodzinnych spotkaniach modlitewnych, których głównym elementem jest głośna, żywa modlitwa. Mają one najczęściej strukturę otwartą, lecz pewne elementy spotkania powtarzają się: zaproszenie Ducha Świętego do prowadzenia spotkania, uwielbienie Boga (ten rodzaj modlitwy przeważa), słuchanie Słowa Bożego, nauczanie, osobiste świadectwo życia niektórych uczestników spotkania. Na spotkaniach modlitewnych ujawniają się charyzmaty. Grupy modlitewne prowadzone są najczęściej wspólnie przez duszpasterza i zespół świeckich animatorów z liderem na czele; spotkania odbywają się zwykle przy parafii.

Charyzmaty (gr. charisma – dar łaski) – nadnaturalne dary Ducha Świętego, udzielane różnym osobom dla budowania całej wspólnoty. Do charyzmatów zalicza się m.in. tzw. dary epifanijne, czyli nadzwyczajne:

dar języków (glosolalia) pojawiający się często w modlitwie jednoczesnej uczestników. Mimo spontanicznego charakter u modlitwy, ma ona przebieg pełen pokoju i harmonii. Wyraża się przez bezpojęciową ekspresję słowną płynącą z ust uczestników spotkania, choć niejednokrotnie zdarzały się przypadki modlitwy w językach w sensie filologicznym (występujących w rzeczywistości);
◾dar tłumaczenia języków – łączy się z darem języków; polega na wyjaśnieniu treści usłyszanego przed chwilą przesłania w językach;
◾dar proroctwa – nie polega na przepowiadaniu przyszłości (choć nieraz i tak się zdarza), lecz na przemawianiu w imieniu Boga z przesłaniem zachęty lub napomnienia skierowanym do uczestników spotkania. Często słowa prorockie wypowiedziane na spotkaniu modlitewnym przemawiają ze szczególną mocą do zebranych objawiając im prawdę o sobie;
◾dar rozeznania duchowego – pozwala na bieżąco weryfikować prawdziwość innych charyzmatów, a także badać poruszenia duchowe ludzi;
◾dar uzdrawiania, czyli dar modlitwy o duchowe, psychiczne i fizyczne zdrowie osoby proszącej o to Boga. Znaki cudownych uzdrowień potwierdzają prawdziwość przepowiadanej ewangelii o Jezusie.

Chrzest w Duchu Świętym, zwany także „wylaniem Ducha Świętego” lub „modlitwą odnowienia darów Ducha Świętego” nawiązuje do biblijnej i historycznej Pięćdziesiątnicy (Dz 2, 1-41). W tym dniu apostołowie otrzymali Ducha Świętego (zostali ochrzczeni w Duchu Świętym), czemu towarzyszyło mówienie językami i przepowiadanie Jezusa z mocą (nawróciło się ok. 3 tys. ludzi).

Jest to wydarzenie pozasakramentalne, lecz wypływające z sakramentu chrztu oraz bierzmowania. Polega na ożywieniu darów złożonych przez Boga w człowieku w czasie udzielania sakramentów. Wiąże się ze szczególną interwencją Ducha Świętego w życie człowieka. Dzięki niej człowiek nawiązuje osobową więź z Bogiem, pogłębia się jego świat modlitwy, życie staje się pełne pokoju i radości związanych z bliskim przeżywaniem obecności Boga, pojawia się pragnienie opowiadania innym o swoim przeżywaniu wiary.

Chrzest w Duchu Świętym odbywa się zwykle podczas modlitwy całej wspólnoty z nałożeniem rąk na człowieka, który prosi o to. Często taką modlitwę poprzedza kilkutygodniowe seminarium życia w Duchu (zwane też rekolekcjami ewangelizacyjnymi Odnowy). Polega ono na codziennym, samodzielnym rozważaniu Słowa Bożego, słuchaniu konferencji oraz na dzieleniu się swoimi doświadczeniami z modlitwy w małych grupach. Seminarium życia w Duchu to podstawowa forma ewangelizacji proponowana przez ruch Odnowy w Duchu Świętym. Prowadzi do nawrócenia się od grzechu, przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela swojego życia, a następnie do przyjęcia charyzmatów, otrzymywanych po to, by służyć innym.

źródło: www.odnowa.org
czytaj więcej ...

40 godzin z Jezusem

01.01.2015 r.
40 godzin z Jezusem
Źródła historyczne nie są zgodne, co do dokładnej daty powstania nabożeństw czterdziestogodzinnych. Niektórzy uczeni twierdzą, że nabożeństwa te swymi korzeniami sięgają początku XIII wieku i wyrastają z terenów obecnej Chorwacji. Według innych zapoczątkowano je dużo później, bo 470 lat temu w Mediolanie. Jedni tę formę liturgii przypisują oo. jezuitom, inni wskazują na św. Filipa Nereusza. W Kościele Zachodnim 40 godzinne nabożeństwo utrwaliło się w XVII wieku, do Polski trafiło 100 lat później i pozostało do dziś.

Sięgając do korzeni wiemy, że ta forma adoracji trwała dzień i noc. Miała charakter błagalno - przebłagalny, co związane to było z niebezpieczeństwami, które nękały ówczesną, XVII - wieczną Europę. Z jednej strony szerzyły się agresywne herezje, z drugiej istniało zagrożenie tureckie. Gdy niebezpieczeństwa ustały nie zaniechano nabożeństw, zmieniła się jedynie ich forma. Zrezygnowano z nocnej adoracji, a papież Benedykt XIV zezwolił na rozłożenie modlitw na czas dzienny.

Zakochani czasu nie liczą
Obecnie, w Polsce nabożeństwo 40 godzinne - chronologicznie rzecz ujmując - trwa znacznie krócej, czasami około 20 godzin. Poprzedza go i kończy uroczyście celebrowana Liturgia Eucharystii i jest kontynuowane przez trzy kolejne dni.
Jednak bez względu na czas - cel zawsze pozostaje ten sam. Przebłaganie Pana Jezusa, utajonego w Najświętszym Sakramencie, za zniewagi i zaniedbania, jakich doznaje od ludzkości. Pogłębienie zjednoczenia z Chrystusem, całej wspólnoty wierzących, która gromadzi się w kościele, gdzie sprawuje się i przechowuje Najświętszy Sakrament.

Otworzyć się na ciszę
Czy w dzisiejszym, zabieganym świecie potrafimy zatrzymać się na modlitwie adoracyjnej? Czy łatwo przychodzi nam odizolować się od wszystkiego, a otworzyć się na ciszę? - Dla mnie adoracja jest czymś bardzo ważnym- mówi Celina - katechetka. Często modlę się na adoracji osobistej, przeznaczam na nią przynajmniej 15 minut i przykładam do tego bardzo dużą wagę. Również moim uczniom staram się ukazywać wartość adoracji. Podczas nabożeństwa 40 godzinnego zawsze idziemy na wspólną adorację do kościoła. I chyba ma to dla nich znaczenie, skoro też sami, dobrowolnie codziennie rano, przed szkołą, odwiedzają Pana Jezusa ukrytego w tabernakulum.
czytaj więcej ...

IV Niedziela Adwentu

19.12.2014 r.
Całe życie poświęcamy na to, by znaleźć swoje miejsce na ziemi, by we właściwym czasie znaleźć się we właściwym miejscu, czyli szukamy swego domu, swojej rodziny, swego przeznaczenia. Jednakże aby nasze pragnienia, życzenia, a czasami fantazje spełniły się, musimy przełożyć relacje osobowe na relacje wiary i miłości.

Piotr Blachowski

czytaj więcej ...

III Niedziela Adwentu

12.12.2014 r.

NADCHODZI JEGO MOC

Chwila bowiem tuż — tuż,
Nadchodzący przyjdzie,
a zwlekać nie będzie.
(Hbr 10,37)


Który to już Adwent? Nie ma prostej odpowiedzi na takie pytanie. Mój Adwent to już pięćdziesiąty. Kiedy ukształtował się Adwent jako okres liturgiczny w tradycji Kościoła? Setki lat temu. Pierwszy Adwent trwał, zanim narodził się Jezus. Były zapowiedzi proroków i oczekiwanie było żywe. Coś dojrzewało w świadomości tamtych pokoleń. Ślad tego znajdujemy w pytaniu, które uczniowie Jana postawili Jezusowi: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3). To był pierwszy Adwent. Historyczny, trwający wieki. Zapowiedzi proroków układały się w narastający ciąg obietnic. Siła ich oddziaływania była wielka. I „coś wisiało w powietrzu”. Bóg swoimi natchnieniami przenikał nie tylko proroków. W kraju i narodzie, gdzie miało dokonać się zstąpienie Wszechmogącego, koncentrowało się oczekiwanie całej ludzkości: Czy Ty jesteś Nadchodzącym?...
czytaj więcej ...

II Niedziela Adwentu

05.12.2014 r.
Prostujmy nasze drogi

Jesteśmy mocno zakorzenieni w codzienności. Pochłaniają nas nasze obowiązki i przyjaźnie. Martwimy się gospodarką i polityką. Szukamy, pragniemy, zdobywamy i przegrywamy. Tak niepostrzeżenie upływają nasze dni... Zapatrzeni w teraźniejszość, rzadko myślimy o wieczności. A przecież kiedyś nadejdzie(...) Powinniśmy żyć tak, abyśmy zawsze mogli powiedzieć, że jesteśmy na tę chwilę przygotowani. Dlatego dwukrotnie usłyszeliśmy dziś słowa Izajasza: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”

Wiesława i Andrzej Macur

czytaj więcej ...

Godzina Łaski - 8 grudnia

01.12.2014 r.
Godzina Łaski
8 grudnia od 12.00 do 13.00.

Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki. I Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

Matka Boża, objawiając się w Święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r., pielęgniarce Pierinie Gilli w Montichiari we Włoszech powiedziała:

    "Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata.
     Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała.
     Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga.
     Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich.
     Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona.
     Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny łaski.
     Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu"


Jak odprawić Godzinę Łaski?
     To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą....
czytaj więcej ...

I Niedziela Adwentu

27.11.2014 r.
Uważajcie i czuwajcie...

Adwent oznacza „przyjście” (łac. adwentus). Dla nas jest to czas liturgicznego przygotowania do przeżycia na nowo narodzin Syna Bożego z łona Maryi „w pełni czasu” (Ga 4,4). Jest to czas prawdziwej nadziei dla wszystkich ludzi, czas nowych perspektyw, nowych wyzwań. Z tym wiąże się jednak potrzeba przemiany, odrzucenia dawnego sposobu życia, radość oczekiwania i gotowość na spotkanie. „Czuwajcie i módlcie się, byście nie popadli w pokuszenie” (Mk 14,38). „Czuwajcie... Duch wprawdzie pełen zapału, ale ciało słabe” (Mt 26,41). „Czuwajcie i bądźcie mocni w wierze” (1 Kor 16,13). „Czuwajcie wytrwale” (Ef 6,18). „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie!” (1 P 5,8). W powtarzających się wezwaniach wyraża się podstawowe przekonanie: że człowiek, istota historyczna, podlega zmęczeniu, nie może wyrwać się o własnych siłach z przytłaczających go słabości, przywar i grzechów. Każdy chrześcijanin musi być przekonany, że nikt nie może być pewny swego wytrwania i że największe niebezpieczeństwo czyha na tych, którzy mniemają, iż doszli do tego stopnia równowagi, że nie potrzebują żadnego środka ostrożności.

ks. Jan Kochel

czytaj więcej ...

Krótka historia pielgrzymki Łomża - Jasna Góra

02.08.2014 r.
Łomżyńska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wyrusza z pięciu miejscowości: z Łomży, Zambrowa i z Ostrołęki 1 sierpnia, z Ostrowi Mazowieckiej 2 sierpnia i z Wyszkowa 3 sierpnia.
13 sierpnia pielgrzymka wchodzi na Jasną Górę. Prezentacja pielgrzymki odbywa się o godz. 18.3o, o godz. 19.oo odprawiana jest Msza św. w kaplicy Cudownego Obrazu. Zakończenie pielgrzymki następuje 14 sierpnia po Mszy św. sprawowanej o godz. 9.oo.
Różna jest długość trasy dla poszczególnych grup. Pielgrzymi grup łomżyńskich mają do pokonania 435 km w ciągu 13 dni, zaś pielgrzymi grup ostrołęckich i zambrowskiej przemierzają szlak 430 km. Grupa z Ostrowii Mazowieckiej wędruje 12 dni trasą liczącą 386 km Grupa z Wyszkowa ma trasę 364 km w 11 dni.
Początki łomżyńskiego pielgrzymowania sięgają roku 1984. Był to czas powstawania pielgrzymek diecezjalnych. Pielgrzymka z Łomży przejęła tradycje wędrujących wcześniej grup łomżyńskich z tzw. warszawskimi "17".
Organizacja nowej pielgrzymki była bardzo trudna. Najwięcej problemów organizatorzy mieli ze strony władz administracji państwowej, które, nie mogąc formalnie odmówić zezwolenia na organizację pielgrzymki, odwlekały jego wydanie.
Przy zaangażowaniu wielu ludzi dobrej woli 1 sierpnia 1984 roku po raz pierwszy wyruszyła z Łomży pielgrzymka na Jasną Górę. Liczyła ona około tysiąca pielgrzymów, podzielonych na trzy grupy. W drugiej pielgrzymce było już około 1500 pątników wędrujących w 6 grupach. W następnych latach pielgrzymka rozwijała się i liczyła około 2500 pątników, osiągając także lepszy poziom organizacji wewnętrznej, organizacji trasy, a także pogłębiając swój program duszpasterski.
W roku 1991 z racji organizacji spotkania z Ojcem św., który odwiedził diecezję łomżyńską oraz ze względu na uczestnictwo młodzieży w katechezach przygotowujących do spotkania z Papieżem podczas Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze, piesza pielgrzymka została zawieszona. Jednak potrzeba tej formy duszpasterstwa spowodowała, że w 1992 roku po raz ósmy pielgrzymka wyruszyła z Łomży na Jasną Górę. W tym też roku z racji nowego podziału administracyjnego w Polsce, do pielgrzymki ełckiej odeszła jedna grupa, dołączyli natomiast pielgrzymi z Wyszkowa.
W większości uczestnikami pielgrzymki są ludzie młodzi, chociaż wędrują także starsi pątnicy. Dla młodzieży poszukującej prawdy i prawdziwej drogi życia pielgrzymka jest głębokim, duchowym przeżyciem.
Na całej trasie pielgrzymka witana jest z wielką serdecznością. W niejednej miejscowości noclegowej mieszkańcy mówią, że odwiedziny pielgrzymki to wielkie święto. Przez cały rok oczekują na to niezwykłe spotkanie. Głęboko w pamięci wszystkich pozostaje Eucharystia przeżywana wspólnie z gospodarzami jako wyraz wdzięczności za ich wielkie serca i gościnność.


źródło: www.grupaczerwona.friko.pl
czytaj więcej ...

 XVIII Niedziela zwykła

02.08.2014 r.
 XVIII Niedziela zwykła

EWANGELIA Mt 14, 13-21 Cudowne rozmnożenie chleba

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce tu jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść».
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.


Apostołowie, zaproszeni do nakarmienia rzeszy ludzi, dziwią się jak mają to zrobić z pięcioma chlebami i dwiema rybami. Aby dokonywać tak wielkich cudów, jak rozmnożenie chleba, trzeba nauczyć się słuchać głosu Stworzyciela. Sumienie jest miejscem, gdzie uczymy się Go słuchać, a podziwiając takie znaki jak nakarmienie tłumów staniemy się jeszcze bardziej zżyci z jedynym głosem, mogącym dać nam bezpieczeństwo.
Tak skutecznie potrafimy zabiegać o chleb do jedzenia, poświęcamy na to większość naszego życiowego czasu, a tak mało sprytu i pomysłu wkładamy w zdobywanie chleba niebieskiego, zdobywanie doświadczeń duchowych. Jezus pokazuje nam, że On jest w stanie w nasze puste, czasami zagubione, serce włożyć prawdziwy chleb dający życie wieczne – musimy tylko ze swej strony wykazać się sprytem, przebiegłością zarządcy, o którym pisze Ewangelia.
źródło: www.paulus.org.pl
czytaj więcej ...

XVII Niedziela zwykła

26.07.2014 r.
EWANGELIA Mt 13,44-52
Przypowieść o skarbie, o perle.

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją”.

Współdziedzic u siebie

Mogłem zostać inżynierem. Mogłem lekarzem. Albo mogłem zająć się biznesami. Zbyt wysokie mniemanie o sobie? No może. W każdym razie mogłem wybrać wiele różnych zajęć. Ale kiedyś znalazłszy jedną drogocenna perłę, perłę Bożego królestwa, zrezygnowałem z wszystkiego innego. Bo ta jedna, jedyna wydawała mi się najpiękniejsza. I dla zdobycia jej porzuciłem wszystko inne.
Dziś? Cóż. Dziś uchodzę za byle kogo. Niczego wielkiego w życiu nie osiągnąłem.  Nie kłaniają mi się uniżenie, mówiąc dzień dobry panie inżynierze, panie doktorze albo panie prezesie. Choć kłaniają się zwyczajnie. Często życzliwie się uśmiechając. Nie mają okazji witać mnie ani w ekskluzywnych restauracjach, ani na deptakach wypoczynkowych miejscowości. Ale to nic. Nie maja pojęcia, jaki skarb znalazłem.
Czasem trzymając tę drogocenną perłę w rękach zastanawiam się, czy było warto. I myślę, że po ludzku nie. Że po ludzku przegrałem i ciągle przegrywam życie. Ale wiem, że kiedy po śmierci zapukam do bram Królestwa ta perła w ręku będzie znakiem, że oto współdziedzic nieba przyszedł do siebie.
Modlitwa
Święty Paweł pisał, Panie, że wszystko uznaje za śmieci ze względu na poznanie Ciebie. To prawda. Nic na tym świecie nie może konkurować z pracą dla szczęśliwej wieczności. Z jednym ważnym wyjątkiem. Miłości. Bo ona przetrwa śmierć. Ona ubogaci wieczność. Dlatego wydaje mi się, że każdy gest który jest jej wyrazem - zwyczajna opieka nad dzieckiem, życzliwe potraktowanie petenta w urzędzie czy zwyczajny uśmiech dla strapionego - mają sens także z perspektywy wiecznego królestwa. Bo przymnażają tego, co będzie sensem nieba. Mam rację?

liturgia.wiara.pl

czytaj więcej ...

XVI Niedziela zwykła

20.07.2014 r.
EWANGELIA  (Mt 13,24-30)
Przypowieść o siewcy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:
„Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc się wziął na niej chwast?» Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?» A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Oto słowo Pańskie.

Strategia cierpliwości

Aby rozeznawać właściwie, trzeba przebywać w klimacie miłości, która przede wszystkim jest cierpliwa. A to oznacza, że nie można podejmować decyzji od razu, pod wpływem pierwszego impulsu czy światła w sercu. Trzeba dać sobie czas, aż będziemy umieli z pomocą Ducha Świętego wyraźnie odróżnić dobro od zła, chwast od zboża. To oznacza również, że powinno się zaufać mocy tego, co małe, pokorne, skromne, aby dobro rosło w nas jak ziarenko gorczycy. To oznacza także, że należy wierzyć w moc Bożej łaski, składać ją w naszej codzienności jak zakwas w mące, aby Bogiem przeniknięte było całe nasze działanie.

Jezu, Ty wciąż okazujesz mi nieskończoną cierpliwość! Proszę, naucz mnie być cierpliwym wobec samego siebie, a także bym potrafił dawać potrzebny czas bliźniemu.

www.edycja.pl
Rozważania zaczerpnięte z „Ewangelia 2014”
s. Anna Maria Pudełko AP
Edycja Świętego Pawła
www.paulus.org.pl
czytaj więcej ...

XV Niedziela zwykła

12.07.2014 r.
Bez fajerwerków
Słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocne (Iz 55,11).

„Oto siewca wyszedł siać” – a cóż w tym nadzwyczajnego? To normalna czynność, która kładzie podwaliny pod przyszły plon. Zasiew odbywa się w różnych warunkach, okolicznościach i na różnych rodzajach gleby ludzkich serc. W Dniu Pańskim słowo jest zasiewane w niezliczonych świątyniach na całym świecie, a ilu ludzi w ogóle go nie słucha?

Cóż w tym nadzwyczajnego? Bóg – siewca, który nie ma sobie równych, uświadamia swoim słuchaczom, że Jego słowo nie jest zwyczajną informacją. Ono ma moc przemieniać serce jak kropla, która rytmicznie drąży skałę. Ten proces odbywa się często w ciszy, bez fajerwerków. I nie przebiega w sposób automatyczny, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale skutecznie.

Bóg Przymierza pragnie, aby człowiek usłyszał Jego mowę i odpowiedział na usłyszane słowo – całym sercem, całym umysłem i całą swoją mocą. I wytrwałością, bez której nie ma nawrócenia.

Czytania mszalne rozważa ks. Leszek Smoliński

źródło:  http://liturgia.wiara.pl/kalendarz/
czytaj więcej ...

XIV Niedziela zwykła

05.07.2014 r.
EWANGELIA (Mt 11,25–30)

Jezus łagodny i pokorny sercem

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:
„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko prze kazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.


EWANGELICZNA MĄDROŚĆ

Człowiek o dziecięcym sercu to nie człowiek zdziecinniały! To osoba przepełniona prawdziwą Bożą mądrością, a nie jedynie wiedzą. Człowiek mądry to ten, który odkrywa siebie jako stworzenie, dziecko, dar Boga. Który żyje tym, co wie, i naucza innych świadectwem swojego życia. Człowiek nie może zrozumieć, pojąć, pokochać siebie bez poznania Chrystusa! Dlatego Jezus mówi nam dziś: „Przyjdź do Mnie… Ucz się ode Mnie… Znajdziesz to, czego najbardziej szukasz, pragniesz: przebaczenie, miłość, pokój serca, moją obecność”.

Jezu, wraz z Tobą, wysławiam dziś Ojca za to wszystko, co do tej pory objawił mi o swojej miłości. Dziękuję za ewangeliczną mądrość, którą kształtujesz mój umysł, uczucia i wolę.

Rozważania zaczerpnięte z „Ewangelia 2014”
s. Anna Maria Pudełko AP
Edycja Świętego Pawła
www.paulus.org.pl
czytaj więcej ...