Dzisiaj jest : 25 sierpnia 2019 - Dwudziesta Pierwsza Niedziela zwykła

Czytania na dziś

25 VIII 2019 r., Niedziela
Dwudziesta Pierwsza Niedziela zwykła
Czytanie pierwsze
(Iz 66, 18-21)
Czytanie drugie
(Hbr 12, 5-7. 11-13)

XVI niedziela zwykła

18.07.2010 r.
Módl się i pracuj. Na tej benedyktyńskiej mądrości wyrosła Europa i Kościół. Ludzie sześć dni pracowali, a w niedzielę szli do kościoła i odpoczywali. Dziś można odnieść wrażenie, że tę maksymę zastępuje się nową: Pracuj i pracuj. Świątek, piątek czy niedziela – a ty pracuj i pracuj.

Na pierwszy rzut oka zarówno modlitwa jak i praca są w tym powiedzeniu bardzo ważne. Ale chyba nie mniej znaczące jest również to maleńkie, że aż niezauważalne i łączące obie te rzeczywistości. Bo czy dla wzajemnych powiązań pracy (życie zawodowe, zaangażowanie społeczne, troska o rodzinę, o egzystencję) i modlitwy (życie religijne) nie zależy jakość całego naszego życia? Rozejrzyjmy się wokół nas: iluż to już ludzi pogmatwało sobie i innym życie, poświęcając więcej czasu pracy niż rodzinie i dzieciom? Ilu już przekreśliło szczęście swoje i swoich najbliższych, myląc dobro najbliższych z dobrobytem?

Jak więc uchronić się przed zapracowaniem się na śmierć? Jak połączyć troskę o dom, rodzinę, i przyszłość z życiem religijnym, aby nie zaniedbać swoich obowiązków zawodowych i rodzinnych?

Widzimy dziś Pana Jezusa, który jest gościem w domu Marty i Marii. Maria siada u stóp Jezusa i przysłuchuje się Jego słowom. Siedzi, patrzy i słucha. Pozornie jej postawa jest bierna, a więc daleka od służby. A czy nie tego oczekiwał Pan Jezus? Maria wychodzi naprzeciw Jego oczekiwaniom. Służy Mu swoim pełnym skupienia i uwagi słuchaniem. Nie siedzi tam z nudów i lenistwa. Nie chce się wykręcać od pracy. W centrum jej zainteresowania jest Jezus i Jego słowa. Siedzieć u stóp nauczyciela oznaczało w tamtych czasach być jego uczniem. Kobietom nie wolno było się uczyć. Nawet córce rabina nie wolno było przysłuchiwać się uczonym dysputom. Maria, przysłuchując się słowom Jezusa, wybrała najlepszą cząstkę. Najlepiej jak potrafiła wykorzystała obecność Jezusa w ich domu. Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je.

Marta natomiast zajmuje się przygotowaniem posiłku dla gościa. Jej gotowanie i nakrywanie do stołu są równie ważne jak słuchanie słów Jezusa. Ale co mogła czuć Marta na widok siostry siedzącej u stóp Jezusa, zasłuchanej w Jego słowa? Jak długo Marta nosiła w sobie ten wyrzut: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Odpowiedź Pana Jezusa jest spokojna, ale i zaskakująca. Patrzy łagodnie i życzliwie na Martę, ale daje jej Marię, jej siostrę, za przykład.

Maria robi dobrze, bo rzuciła wszystko, by słuchać Jezusa? A Marta robi źle, bo krząta się w kuchni? Czyżbyśmy, więc mieli usiąść u stóp Jezusa i zaprzestać robić cokolwiek? To byłoby błędem! Praca i modlitwa nie stają w sprzeczności. To modlitwa i życie religijne porządkują nasze aktywności i zaangażowania. Przypomina nam o najważniejszym. Najlepsza cząstka polega na wsłuchiwaniu się w głos Chrystusa, pozostaniu przy Nim i związaniu się z Nim duchem i sercem. (...) przylgnięcie do Jego Osoby, do Jego słowa, do prawdy, która pochodzi od Boga, a którą On objawia i przekazuje, jest jedyną rzeczą (naprawdę) potrzebną – mówił Jan Paweł II w jednej z homilii.

Pewien król przyszedł do pewnego mędrca po radę. Z podziwem wpatrywał się w pokaźny zbiór ksiąg, które wyszły spod pióra świątobliwego męża. Zazdroszczę ci, że potrafisz w swoich dziełach zawrzeć tyle mądrości – powiedział. Ten w odpowiedzi, zaprowadził króla do stajni, gdzie stajemy przerwał swoją pracę, by się pomodlić. Mylisz się, królu – rzekł – nie z moich ksiąg, ale z tych złożonych do modlitw rąk płynie mądrość i siła.

Pamiętajmy o tym w naszym codziennym zatroskaniu o dom, rodzinę i przyszłość. Pozwólmy Marcie, która jest w nas, pracować i służyć. Ale nie przeszkadzajmy też Marii, która jest w nas, słuchać Jezusa, przebywać z Nim i z Nim rozmawiać. Bo czyż nie modlitwą i pracą ludzie się bogacą?

Ks. Sylwester Matusiak